Wielkie pakowanie!
Do świąt jeszcze daleczko ale u nas zapachniało już prezentowo i świątecznie. Od naszego kolegi z Kenii dzielą nas tysiące kilometrów więc musimy zadbać, żeby życzenia i gwiazdkowa paczka dotarła na czas. Dostaliśmy sympatyczny list, który James napisał sam po angielsku. U nas z angielskim troszkę na bakier ale dwie Natalie postarały się o tłumaczenie, a i same skrobnęły w imieniu klasy kilka ciepłych słów. Dołączyliśmy kartki świąteczne z życzeniami a Rodzice, zasilając nasze konto, pomogli w sfinansowaniu kilku upominków dla Jamesa. Niezawodna okazała się, jak zwykle, Pani Basia - mama Zuzi, która wykazała się umiejętnością gospodarowania zasobami finansowymi i zakupiła niemało potrzebnych i atrakcyjnych rzeczy dla Jamesa. Razem z Zuzią paczkę spakowały i posłały w świat. A my wierzymy, że "Warto być dobrym".

Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna